Wiadomości
Wydarzenia
Kluby w Polsce
Masutatsu Oyama
Ważniejsze osobistości
Posiadacze stopni Dan
Ranking zawodników
Forum dyskusyjne
Galeria
Księga gości
Biuletyn karate
Budo karate
Linkownia
Pozostałe strony
Zmiany na stronach

Nowa sonda już wkrótce!
Jeśli masz jakieś propozycje, uwagi, komentarze itp., odnośnie serwisu, nie wahaj się napisać!

Wiem coś nowego!
Znalazłem błąd
Współpraca
Reklama
Ja w innej sprawie...

Wyróżnienia
Bannery
Redakcja

Prace konkursowe:
Klaudia z Chorzowa
Marcin z Grajewa


Zwiedzający od 27 marca 1997





Praca konkursowa


Trenując karate kyokushin w moim mieście miałam okazję do brania udziału w obozach sportowych. Jednak nigdy z nich nie korzystałam, ponieważ odciągali mnie od tego moi znajomi, którzy chcieli abym jeździła z nimi, a o czynnym wypoczynku nie chcieli nawet słyszeć. Jednak ostatnie wakacje za wszelką cenę postanowiłam spędzić na obozie w Darłówku organizowanym przez Sosnowiecki Klub Karate Kyokushin. Mimo sprzeciwów pojechałam tam i uważam, że wykorzystałam ten czas do maximum. A nawet żałuje, że wcześniej nie jeździłam na obozy karate, ponieważ było fantastycznie. Było to niezapomniane przeżycie.

Obóz rozpoczął się 2 sierpnia 2000 roku i był prowadzony przez sensei: Eugeniusza i Małgorzatę Dadzibug oraz przez sensei Zbigniewa Zielińskiego. Wyjechaliśmy z Katowic ok. 17-tej a na miejsce przybyliśmy ok. 9.00. Zostaliśmy zakwaterowani w prześlicznym ośrodku z wszystkimi udogodnieniami. Znajdował się tam basen, sztuczna ściana do wspinaczki, korty tenisowe i oczywiście dużo miejsca na ogromnym polu dla doskonalenia naszego karate. Muszę jeszcze dodać, że pojechałam na obóz całkiem sama, co nie zdarzało mi się często. Wszystko jednak potoczyło się optymistycznie, ponieważ ogólnie ludzie na obozie byli bardzo mili i od razu znalazłam bratnie dusze, z którymi nawiązałam przyjaźnie, utrzymujące się do tej pory.

Na początku było mi trochę trudno przyzwyczaić się do porannych treningów o godz. 7.00 szczególnie, gdy wcześniej wstawało się o 10.00. Jednak nie było tak źle. Jeśli chodzi o dalszy plan dnia, to zapowiadał się nastepująco: po śniadaniu zależnie od pogody trening lub wyjście na plażę, po obiedzie trening kumite, a po kolacji nauka form kata. Wiele osób pytało mnie: po co tam jedziesz? Co z tego będziesz mieć - wieczne treningi bez końca i to w wakacje. Ale o to mi przecież chodziło. Karate jest moją pasją, coś co pozwala mi odkrywać moją drogę prawdy i dlatego to robię. Jednak wiele ludzi nie potrafi tego zrozumieć. Zresztą niektórzy nie chcą też zrozumieć, że blondynka, która na codzień chodzi w krótkich spódniczkach i butach na obcasach może mieć coś wspólnego z karate. Jednak gdy mnie zobaczą na sali w kimonie to są w pełni zdziwieni. W każdym razie treningi, musze przyznać, były dosyć ciężkie, ale nie żałuje. Nauczyłam się dużo nowych rzeczy, a także poznałam wiele ciekawych osób.

Ogólnie na obozie działo się wiele. Poza treningami można było odpocząć zarówno biernie jak i czynnie. Zdarzały się też często i zabawne sytuacje i można było się pośmiać. Kadra była zawsze chętna do pomocy, dzięki czemu wszyscy ich lubili. W trakcie obozu odbył się chrzest, przez który przeszłam i ja. Na końcu był oczywiście egzamin i niezapomniana SAYONARA.

Obóz urozmaicany był m.in. wypadem na rowerach pod namioty, gdzie odbyło się ognisko i trening nocny, dyskotekami, czy wyjściami na plażę. Najbardziej podobały mi się poranne treningi nad morzem przy wschodzie słońca, ponieważ można się było wtedy poddać niesamowitej atmosferze, zjednoczyć się z potegą natury, przyrody a przede wszystkim potegą karate.
Niestety dni w Darłówku minęły bardzo szybko i trzeba było wracać do domu. Obóz zakończył się 13 sierpnia.

Wspominam go wspaniale. Mam wiele zdjęć, które upamiętniają ten niezapomniany czas. Zachęcam wszystkich niezdecydowanych do brania udziału w takich obozach, ponieważ one kształtują nas samych. Można także zawrzeć znajomości na długi czas.


Klaudia (blasz@polbox.com)
Ćwiczący (00)
Instruktorzy (00)
Kluby (00)

Dołącz się do listy

Przysięgi Dojo w następujących językach:

Angielski
Argentyński
Duński
Flamandzki
Francuski
Hiszpański
Holenderski
Indonezyjski
Irański
Japoński
Japoński (kanji)
Litewski
Niemiecki
Norweski
Polski
Portugalski
Rosyjski
Szwajcarski
Szwedzki
Urdu
Węgierski
Włoski

Jeśli chcesz się zapisać na listę dyskusyjną, wpisz poniżej swojego email'a



Regulamin listy

Kyokushin czat

Polska Organizacja
Kyokushin Karate


Wrocławski Klub
Kyokushin Karate


Sprzęt treningowy
i akcesoria


Jeśli klikniesz na poniższą ikonkę, dodasz stronę do ulubionych:



Jeśli natomiast wybierzesz poniższą ikonkę, wówczas strona stanie się domyślną:




Copyright © 1997-2001 Paweł Wojciechowski